>> opis numeru <<
>> Dwugłos reanimacyjny: Kino X Muza Splendido! <<
>> spis treści <<
DWUGŁOS REANIMACYJNY:KINO - X MUZA SPLENDIDO
MD: Miłośnicy kina! Po trzech latach przerwy reaktywujemy "PANOPTIKUM" jako periodyk filmowo-artystyczny. Pierwotnie pismo było biuletynem Dyskusyjnego Klubu Filmowego UG "Miłość Blondynki", komentującym bieżące przeglądy i projekcje. Obecnie urastamy w siłę i ambicję, pragnąc aby pismo stało się swoistą hybrydą, amalgamatem, kompilującym istotne prace filmoznawcze, filozoficzne, socjologiczne etc., wnikliwie analizujące sztukę filmową oraz dziedziny jej pokrewne. Wyznaczamy "PANOPTIKUM" konkretną linię rozwoju jako periodykowi interdyscyplinarnemu aby nowo uformowany twór nie zastygał w jednej pozie, w jednym grymasie, lecz poprzez liczne metamorfozy doskonalił swoje kolejne inkarnacje, stając się z czasem pismem o tysiącu twarzy. Taka migotliwość, zmienność masek - to wyzwanie, lecz sam tytuł nie pozwala na inną optykę. Znajdujemy się bowiem w gabinecie osobliwości, w retorcie, z której wyskakują kolejne homunkulusy, ciała domagające się naszej uwagi. Widzimy "PANOPTIKUM" jako przepastną szufladę, warsztat twórczy, generujący zaklęcia, interpretacje, otwierajacy możliwość nieograniczonego obcowania z kinem jako sztuką piękną , a niekiedy okrutną, bo skłaniającą jej wyznawców do wiwisekcji, do nieprzewidywalnej reakcji, do odkrycia w sobie i uzewnętrznienia emocji, instynktów, wrażeń, czasami na granicy krzyku. I za to wielbić należy kino - X muzę splendido.
GŚ: Tytuł periodyku wprowadza czytelnika w krąg doświadczenia widza muzeum czy galerii. Nie przez przypadek chyba kontekst każdej nowo otwartej wystawy zawiera w sobie już pewien projekt możliwej wypowiedzi, potencjalny zakres, w jakim może przejawiać się/ zaistnieć aktywność "zwiedzajacych". Chcemy tego czy nie kontekst wystawy zawsze w pewien sposób porządkuje już odbiór, na fakty z pozoru oderwane narzuca pewną narrację. Jednak takiemu myśleniu towarzyszy jednocześnie gdzieś świadomość potencjalnych zagrożeń, niebezpieczna realność faktu, że "zwiedzający" zmienią planowany porządek lektury, zmierzając wyłącznie do zaspokojenia swoich własnych, egoistycznych potrzeb. Ze swojej strony namawiamy właśnie do takiego twórczego nieposłuszeństwa - do oglądania zebranych "eksponatów" w pozycji wypełnionej niepokorną ciekawością.
MD: A są to "eksponaty" niekiedy dziwaczne, rozsypane zabawki, które należy wprawić w ruch. Jesteśny bowiem otwarci nie tylko na teksty z niekończącą się księgą przypisów; pragniemy aby "PANOPTIKUM" było również płaszczyzną wypowiedzi dla rozgorączkowanych pasjonatów, przefiltrowujących każdy obejrzany film przez niesterowalne emocje, rozedrganą tkankę indywidualnej perspektywy . Niech przepływowi kreatywnej energii towarzyszy wyzwolenie bodźca stymulującego odmienne spojrzenie na kino i kulturę. Tworzymy przestrzeń wyjętą z rzeczywistości i jednocześnie paradoksalnie silnie w niej zakorzenioną. Króluje w niej niepodzielnie atmosfera twórczej interpretacji, reinterpretacji i nadinterpretacji. Pierwszy numer pisma to wielosmakowy zaczyn, stworzony głównie przez studentów i doktorantów gdańskiej polnistyki, prezentujący konkrentny sposób pojmowania i analizy dzieł filmowych. W przyszłości niech będzie to koktail oszałamiający, słodko-gorzki i wieloaspektowy. Niech się pieni! Niech się pieni!
Magdalena Dula, Grażyna Świętochowska |